Na dwóch kołach 2016
  • Nazwa wyprawy: Jedziemy Po Wolność na dwóch kołach 2016
  • Data: 10–24 sierpnia 2016 (14 dni)
  • Kraj: Polska (5 województw)
  • Dystans: 940 km
  • Transport: rowery
  • Noclegi: na dziko, na gospodarza
  • Ekipa: 2 osoby
Ekipa

 

Historia. Czyli dlaczego rozpacz zamieniła się w przygodę.

Pomysł na naszego Fiata od początku był określony. Wiedzieliśmy, że po powrocie z wyprawy „Fiatem za światem 2015„, chcemy sprzedać Fiata i za te pieniądze kupić większego busa, aby móc podróżować z większa liczbą przyjaciół. Wiedzieliśmy też, że kolejna wyprawa będzie już podróżą zagraniczną. Niestety wykonaliśmy tylko część naszych zamiarów, a mianowicie sprzedaliśmy Fiata w dobre ręce.
Rzeczywistość okazała się być znacznie trudniejsza niż się nam to wydawało. Okazało się, że skompletowanie ekipy do podróży starym busem na drugi koniec Europy nie jest takie proste. Padały różne argumenty: nie mam czasu, mam pracę, bus nie dojedzie, to jest niebezpiecznie, okradną Was itd… Byliśmy zmuszeni do podjęcia bardzo trudnej decyzji. Musieliśmy nasz eurotrip odłożyć na przyszły rok. Prawdę powiedziawszy byliśmy załamani

Lato i nasze wakacje mijały, dni ciągnęły się niemiłosiernie, a my nie mogliśmy wysiedzieć w jednym miejscu. W końcu w naszych głowach zawitała pewna dzika myśl… Kiedyś marzyliśmy o wyprawie rowerowej. I nagle teraz, kiedy wszystko poszło nie po naszej myśli, a my mamy mnóstwo wolnego czasu i zapału nadarza się idealna okazja! Decyzja podjęta. Ruszamy na wschód Polski, początkowo z myślą o dotarciu aż w Bieszczady! Martyna kupuje rower, uzupełniamy nasz sprzęt podróżniczy i w wielkim podnieceniu jesteśmy gotowi do drogi! Założenia są proste: tanie podróżowanie, noclegi na gospodarza, 70-80 kilometrów dziennie i Wolność – a to najważniejsze.

 

Podróż

W kilkunastodniową podróż wyruszyliśmy bez przygotowania fizycznego. Nie wiedzieliśmy jak zachowa się nasz organizm, bo nigdy wcześniej nie narażaliśmy go na tak ciągły wysiłek. Niejednokrotnie pokonywaliśmy dystanse 70 kilometrowe, ale nigdy wcześniej nie robiliśmy tego codziennie! Jak się później okazało, jazda rowerem nie jest tak wymagająca, zwłaszcza jeśli jedzie się żółwim tempem.
Sama podróż miała charakter raczej spontaniczny. Nie przygotowaliśmy się do niej wcześniej, dlatego często odkrywaliśmy ciekawe miejsca po drodze. Zatrzymywaliśmy się gdzie bądź, gotowaliśmy na naszej turystycznej kuchence i po raz kolejny poznawaliśmy wspaniałych ludzi, prosząc o nocleg na ich trawniku.

Kolejna wyprawa to kolejne przygody, które najbardziej kochamy w podróżowaniu. Dzięki otwartym sercom wspólnie z połową małej wsi remontowaliśmy plebanię, dostaliśmy domek letniskowy nad jeziorem na własność, poznaliśmy kilku księży i obcych ludzi oraz wróciliśmy do osób, które poznaliśmy w trakcie wyprawy Fiatem. Te i inne przygody opisujemy w zakładce „Opowieści„, do której Cię zapraszamy.

 

Nasz kraj jest przepiękny, dlatego niektóre z zakątków odwiedzonych przez nas w trakcie tej podróży opisujemy w zakładce „Polska„. Zajrzyj do niej i zakochaj się w naszym kraju <3. Jeśli masz pytania dotyczące wyprawy „Jedziemy Po Wolność na dwóch kołach 2016” napisz w komentarzu. Odpowiemy najszybciej jak umiemy 🙂 


Nazywamy się Martyna Lorbiecka i Mikołaj Gajda i witamy Cię serdecznie na naszym blogu podróżniczym. Rozgość się i poczytaj o naszym sposobie na podróżowanie, pełne otwartości dla drugiego człowieka który staje na naszej podróżniczej drodze. Opisujemy nasze podróże duże i małe oraz doświadczenia, które dzięki nim zdobywamy. Usiądź wygodnie i przygotuj się do podróży. Uwaga! 3,2,1… Jedziemy Po Wolność!